czwartek, 7 sierpnia 2014

Model & Projektant #Prolog#

Moim największym marzeniem jest zostanie najlepszym projektantem mody. Od dziecka mam talent do rysowania. Rodzice są jednak temu przeciwni, ponieważ oni chcą, abym ja został sędzią tak, jak oni. Niestety po moim trupie. Nie będą mi oni rozkazywać zważając na to, że oni nie są moim prawdziwymi rodzicami. Adoptowali mnie kiedy miałem siedem lat. Ojciec mnie wręcz nienawidzi choć nie wiem czemu ja nic mu nie zrobiłem. Mieszkamy w pięknej willi z dwoma piętrami. No w końcu nas na to, a raczej ich stać. Tymczasem siedziałem w swoim pokoju i rysowałem kolejny projekt, który wychodził mi, coraz to lepiej. Właśnie projektuje ubranie męskie, ale nie zdradzę wam jakie. Niestety moją spokojną ciszę przerwał ojciec wchodząc bez szczelnie do mojego pokoju. Widać był zły, bo podszedł do mnie i wyrwał mi blok z ręki. Oburzony wstałem od biurka i chyba tego pożałowałem, bo dostałem niezłego policzka. Skrzywiłem się z bólu i złapałem się za bolące miejsce.

-Mówiłem ci, abyś przestał malować! Masz się uczyć na sprawdzian z ekonomiki nie? -Spytał. A tak. Czy nie mówiłem, jak ja go bardzo nienawidzę? Nawet sam wybrał mi szkołę. Popatrzyłem w końcu na niego, bo przedtem patrzyłem w swoje klapki.

-Tato nie będziesz mi zabraniał! Ja chcę zostać projektantem mody! Proszę pozwól mi! Ja nie chcę zostać sędzią! To jest bardzo trudne!-Krzyknąłem ze łzami w oczach.

-Kochanie, co się dzieje?-Spytała moja mama wchodząc do mojego pokoju. Kiedy zobaczyła, że płaczę zrobiło się jej smutno.

-Właśnie jeśli jesteśmy już w komplecie to...-Zacząłem przecierając swoimi rękawami od bluzy oczy. Po chwili stanąłem już normalnie.-Zapisałem się do takiego programu i...